Przejdź do głównej zawartości

Raport Wizowy: 66,6% wykonania i trochę o planach.




Otrzymałem kolejną wizę, tym razem rosyjską. Wszystko bezproblemowo, choć gdy składałem wniosek to dowiedziałem się, że o wizę można starać się na 3 miesiące przed wjazdem. Przedstawiłem jednak moją sytuacje i pani z Rosyjskiego Centrum Wizowego powiedziała, żebym napisał podanie do konsula o przyznanie wizy wcześniej. Jak widać podanie zostało rozpatrzone pozytywnie. Została już tylko chińska wiza do zdobycia

Z innych nowości: mam już dwóch gospodarzy z CouchSurfingu na Filipinach. Ludzie z Filipin sami zapraszają, więc nawet do nikogo nie napisałem, a dostawałem przynajmniej jedną wiadomość. Niestety głównie od osób, które nie mogą ugościć, albo zapraszają do jakiejś miejscowości niekoniecznie po drodze. Nieco gorzej z Hong Kongiem, ale tu zostałem już uprzedzony, że będzie trudno. Prawie miesiąc przed wyjazdem mam jedną odpowiedź „Być może”, więc nie jest źle.

Zrobiłem też rozpiskę przejazdu przez Chiny i doszedłem do wniosku, że bez korzystania z pociągu nie dam rady przejechać Chin w sensownym czasie. Postanowiłem, że lepiej zobaczyć coś innego poza drogami i podjechać pociągiem. Cena za przejechanie 1500 kilometrów na miejscu siedzącym to tylko 50 złotych, więc myślę, że warto wysiedzieć te 24 godziny w podróży.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wietnam | Vietnam 2018 VIII - Saigon/HCMC

Z jakiegoś powodu zaniedbałem bloga, ale już wracam do opisywania zaległości. Sajgon był ostatnim miastem na mojej trasie po Wietnamie. Byłem już zmęczony i nie chciało mi się za bardzo wyjeżdżać dalej. Rozważałem wycieczkę w stronę Mekongu, ale ostatecznie postanowiłem odpocząć. Nie będę wiele pisał, bo nie ma za bardzo o czym. Niech zdjęcia "mówią" za siebie. It took over half a year to write this but I am back with my blog. Saigo/HCMC was the last city on my Vietnam trip. I was tierd and finally decided not to go any further. I considered visiting Mekong delta but I decided to rest. I will not write here too much. Let the pictures speek.

Szkocja 2017 VI - Fort William, Loch Lomond

12 ‎lipca 2017 opuściłem wyspę Skye. Dzięki autostopowi dostałem się pod zamek Eilean Donan. Do samego zamku nie wszedłem, ale widoki z zewnątrz wspaniałe. On 12 of July I left the Isle of Skye and hitchhiked to Dornie where the Eilean Donan castle is located. I didn’t enter the castle but the views from the outside were splendid. 

Hong Kong cz. II

Cześć. Wiecie co? Jeszcze żyję, ale trochę nie miałem dostępu do sieci w Manili. No, ale najpierw skończę o Hong Kongu. W pierwszym wpisie zapomniałem napisać, że gdy tylko wysiadłem z autobusu z plecakiem zaatakowali w moją stronę szalony tłum Hindusów/Pakistańczyków, którzy za wszelką cenę proponowali mi pokój, usługi krawieckie, albo kopie rolexów(Hellooo maj frrend, aj hewe gut rrrum for juu). Do tego po wejściu do jakiekolwiek sklepu, metra itp(a właściwie to zawsze wchodząc gdzieś) uderza różnica pomiędzy zimnym suchym powietrzem z klimy,a gorącym wilgotnym na zewnątrz. No to tak źle tam.... Nie no jest ekstra mi się podobało już sama atmosfera tego miasta. Trudno to opisać, ale po prostu miałem radochę z samego przebywania w Hong Kongu. Ogólnie Hongkong jest raczej tani, jedynie transport publiczny kosztował mnie trochę, ale to dlatego, że mieszkanie, w którym byłem ugoszczony znajdowało się w Tin Shai Wai około 25 kilometrów od centrum, ale za to na 30 piętrze. Widok...