Przejdź do głównej zawartości

Posty

Podróż samolotem i pierwszy dzień w HK.

No, więc w końcu wyruszyłem. Tuż przed wylotem zorientowałem się, że mimo że postanowiłem nie brać za dużo rzeczy to jednak wziąłem. No cóż trzeba będzie się czegoś pozbyć po drodzę. Na szczęście udało mi się zapakować do samolotu z tym o to tobołem ubranym w piękny worek. Jako człowiek, który większość(z wcale nie dużej) ilości lotów, latał tanimi liniami, mile zaskoczyłem się wszystkimi bajerami w samolotach. W locie z Moskwy do Londynu (9 i pół godziny) dostałem 2 posiłki, kapcie, kocyk, poduszkę, a nawet udało mi się trafić i miałem miejsce wolne obok siebie, więc nawet udało mi się trochę pospać, oraz obejrzeć "Grawitację" Jedzenie w samolocie Pierwszą rzeczą jakiej dokonałem w Hong Kongu było zmniejszenie ilości posiadanych rzeczy przez zostawienie kapelusza,w części lotniska do której już wrócić nie mogłem. ja i kapelusz - nasze ostatnie wspólne zdjęcie Kiedy dotarłem do miasta zostawiłem swój bagaż w przechowalni centrum handlowego i j...

Wujek dobra rada.

Co prawda jeszcze nie wiem jak to się sprawdzi w Chinach i Japonii, ale podejrzewam, że 100 razy lepiej niż jakbym podjął się próby napisania tego samemu na kartce. Polecam wszystkim, którzy wybierają się do kraju, w którym stosuje się nietypowe pismo i planują jeździć autostopem, by wydrukowali sobie przed wyjazdem kartki z nazwami miejscowości. Taka kartka jest dużo bardziej czytelna, niż pisana ręcznie, a do tego kopiując np. chińskie znaki nie łatwo o pomyłkę. Do tego na kartkach po chińsku wydrukowałem napis 搭便车, który oznacza autostop (a przynajmniej taką mam nadzieję).

Wylot już za tydzień. Czas kończyć przygotowania.

Ostatnio przyzwyczaiłem się, do odpowiadanie na pytanie, kiedy lecę, że to jeszcze kupa czasu, ale w ostatnią niedzielę uświadomiłem sobie, że to już za tydzień. Tak, więc trzeba zacząć już kończyć wszystkie przygotowania i po prostu lecieć Moje graty Sporo osób zadaje mi pytania ile mnie to wszystko kosztuję. Ile? Myślę, że na pewno bilety lotnicze, wizy i ubezpieczenia mogę policzyć. Natomiast reszta rzeczy, które biorę ze sobą, nie są tylko na tej jeden wyjazd, a niektóre z nich i tak miałem kupić, czekałem tylko na moment, że wiem, że mam odłożone wystarczająco dużo, że stać mnie na to. A więc tak: -bilety lotnicze w sumie około 3200 PLN, a tym bilety: Warszawa ->Honk Kong, Honk Kong-> Manila, Cebu->Manila, Manila->Taipei, Taipei->Osaka, Osaka->Busan, Seul->Qingdao - wizy około 800 złotych (Wiza do Kazachstanu, Rosji i Chin) - Ubezpieczenie w sumie około 600 złotych. Pewnie Mogłem to zrobić taniej, ale kupiłem najpierw pod kontem wi...

Ostatnia wiza otrzymana

Wylot już za mniej, niż 2 tygodnie, a ja właśnie otrzymałem ostatnią wizę. Tym razem bez absolutnie żadnych problemów, po za tym że musiałem mieć bilety lotnicze w obie strony. Na szczęście bilet lotniczy razem z powrotnym był tylko o 150 złotych droższy, więc żeby nie robić sobie problemów kupiłem go. Trochę słabo wygląda kwestia znajdowania hosta z Couchsurfingu w Hong Kongu, ale od jutro zaczynam zwykły spam na konta tamtejszych mieszkańców. Jakby kogoś interesowało to już dziś jest okazja pożegnania się ze mną przed moim wyjazdem, przychodząc na koncert mojego zespołu (NIE). Jakby co gramy ostatni, więc pewnie zaczniemy koło 22.

Raport Wizowy: 66,6% wykonania i trochę o planach.

Otrzymałem kolejną wizę, tym razem rosyjską. Wszystko bezproblemowo, choć gdy składałem wniosek to dowiedziałem się, że o wizę można starać się na 3 miesiące przed wjazdem. Przedstawiłem jednak moją sytuacje i pani z Rosyjskiego Centrum Wizowego powiedziała, żebym napisał podanie do konsula o przyznanie wizy wcześniej. Jak widać podanie zostało rozpatrzone pozytywnie. Została już tylko chińska wiza do zdobycia Z innych nowości: mam już dwóch gospodarzy z CouchSurfingu na Filipinach. Ludzie z Filipin sami zapraszają, więc nawet do nikogo nie napisałem, a dostawałem przynajmniej jedną wiadomość. Niestety głównie od osób, które nie mogą ugościć, albo zapraszają do jakiejś miejscowości niekoniecznie po drodze. Nieco gorzej z Hong Kongiem, ale tu zostałem już uprzedzony, że będzie trudno. Prawie miesiąc przed wyjazdem mam jedną odpowiedź „Być może”, więc nie jest źle. Zrobiłem też rozpiskę przejazdu przez Chiny i doszedłem do wniosku, że bez korzystania z pociąg...

Pierwsza wiza zdobyta.

Uff, dziś odebrałem moją pierwszą wizę, ale nie było łatwo (no ale trudno też chyba nie). Po wizę do ambasady Kazachstanu wybrałem się przed tygodniem we wtorek. Pod ambasadę przybyłem tuż przed godziną 9. Wtedy też do konsulatu zaproszono 3 pierwsze osoby. Po jakichś minutach czekania z ambasady wyszedł jeden z oczekujących na paszport i powiedział do żony, żeby na niego nie czekała, a on sam na lotnisko dojedzie taksówką. Potem wyjaśnił reszcie czekających, że konsul jest na spotkaniu i co chwilę przychodzi i mówi, że jeszcze 5 minut. Ostatecznie ten czas w którym wydział konsularny nie obsługiwał wydłużył się do godziny. Człowiek, który spieszył się na samolot wybiegł zanim odebrał paszport i pojechał na lotnisko, jednak ostatecznie wrócił, gdyż na samolot nie zdążył. Niezbyt to zachęcająco brzmiało. Ja miałem już zrezygnować, ze stania w kolejce, żeby przyjechać o jakiejś sensownej godzinie do pracy, a mimo że byłem, w pewnym momencie, pierwszy w kolejce to wc...

Zmiany, zmiany, zmiany.

Dzisiejszy dzień można opisać cytatem z filmu „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz”: „zmiany, zmiany, zmiany”. Dziś ostatecznie porzuciłem pomysł, który stał u zarania mojej wyprawy, czyli przejazd z Władywostoku do Polski. Spowodowane jest to głównie tym, że nie otrzymałem zaproszenia prywatnego do Rosji. Osoba, która miała to dla mnie zrobić nie była w stanie, gdyż wymagało to dużej ilości dokumentów. Dlatego zdecydowałem się, że jednak wybiorę wariant przez Chiny, Kirgistan, Kazachstan i europejską część Rosji. Myślę, że trasa ta wcale mniej ciekawa nie jest. Problemem może okazać się moja kompletna nieznajomość języka chińskiego. Liczę jednak, że jakoś mi się uda przebyć te 5000 kilometrów przez Chiny bez większych problemów i bez odwiedzania szpitali. Tak ma wyglądać moja trasa przez Chiny Jeśli chodzi o rosyjską wizę to w sumie za odpowiednio duże pieniądze mógłbym załatwić sobie dłuższą wizę, ale postanowiłem, że miesiąc w Rosji to i tak nie mało, a do tego inn...